About
Accounts
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
May 14 2012
April 28 2012
Ostre
dmuchanie
Na wzdętych chodnikach nędzne konanie
ochrypłe dziady milknące we dnie
balon ich ciała wzmaga chrapanie
wreszcie umilknie i skóra zblednie
ochrypłe dziady milknące we dnie
balon ich ciała wzmaga chrapanie
wreszcie umilknie i skóra zblednie
Powietrze stopniowo uleci bezładnie
zmarszczy się plastikowa obudowa
i na brudny, wymięty chodnik opadnie
nie jędrne ciało, lecz skóra gumowa.
zmarszczy się plastikowa obudowa
i na brudny, wymięty chodnik opadnie
nie jędrne ciało, lecz skóra gumowa.
Tymczasem fruwają pod niebem balony
młode, wydęte, lateksem opięte
patrzą z pogardą na swych przodków groby
na ich ciała kruche, na ich gumy zmięte
młode, wydęte, lateksem opięte
patrzą z pogardą na swych przodków groby
na ich ciała kruche, na ich gumy zmięte
Nie wierzą, że kiedyś opadną i one
runą w dół smutkiem i strachem strawione
i w niebie ich własnym rozlegnie się echem
pierd wprost z balona zmieszany ze śmiechem…
runą w dół smutkiem i strachem strawione
i w niebie ich własnym rozlegnie się echem
pierd wprost z balona zmieszany ze śmiechem…
~~donki chote
April 16 2012
April 05 2012
March 26 2012
Reposted from
KaribuX
March 09 2012
February 26 2012
February 24 2012
January 09 2012
January 01 2012
(via afterthenight, daysrunaway)
The ferocious wolf bares his fangs at his helpless prey…
(Love this image!)
Reposted from
hirop44 via
fairy-tales
December 31 2011
November 26 2011
November 21 2011
October 28 2011
October 24 2011
September 17 2011
August 18 2011
→ kwejk.pl
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.









